Okazało się, że czasem pańskie oko konia tuczy i warto samemu porobić wymiary, bo wyszło mi, że kuchnia ma wymiary 2,7x2,7, a nie 2,7x2,4. 30cm pod oknem robi różnicę - na przykład okazało się, że biurko po drugiej strony ściany mi nie wejdzie i będę musiała szukać z czasem innego. Coś trzeba będzie poszukać, ale na razie mamy inne problemy - oczywiście finansowe.
Jak zrobić, żeby osiągnąć dobry efekt tańszym kosztem... Problem.
No, nic, będę myślała, a tymczasem wrzucam kilka zdjęć. Ciężko było je robić, bo słońce ostro świeciło, więc kilka musiałam rozjaśnić.
Jak widzicie, pracy będzie trochę, a raczej sporo...


















Kafelki są mega!
OdpowiedzUsuńZa to podłoga bardzo mi się podoba. Zostaje?
Podłoga zostaje, ale zostanie pomalowana w całości na biało. A kafle - weźmy pod uwagę, że ten blok jest ode mnie starszy... :D
OdpowiedzUsuń